2.17.2012

Moja własna historia włosów :)


Blog nie jest szafiarski - jest o mnie i moim stylu bycia, kiedy pogoda minusowa ( - 24 :o). Ja dzisiaj przedstawiam Wam moją małą historyjkę hodowania włosów ( najtrudniejszą rzeczą z która musiałam się zmierzyć:)). Od zawsze było tak,że każdy nie lubi tego jak wygląda czy jakie ma włosy - proste chcą mieć krecone , loki chcą mieć proste.Ze mną też tak było kiedy 3 lata temu mama kupiła pierwszą prostownicę i zauważyłam,że moje włosy są dłuższe niż kiedy mam fale.No i poszło ;) W dzień, w dzień codziennie rano , po 5 razy poprawianie jednego włosa,aby był prosto - nie wazne czy śnieg czy 30 stopniowe upalne dni ( kiedy jest wilgotno moje włosy się jeszcze bardziej kręcą ;p) ja musiałam wyprostować.I ciągłe pytania: Czemu te włosy nie rosną? Może dramatyzuje, albo niektórzy posądzą o wybujałą wyobraźnie, ale tak było - niestety.
Przed wizytą u fryzjera:

okolice kwietnia 2011

 Wycieniowanie i obcięcie :
 koniec czerwca

Wrzesień- październik 

Teraz :


Widać,że włosy były bardzo zniszczone przed obcięciem.Teraz są już w lepszej kondycji,ale zaczynają się rozdwajać przez np. noszenie czapki ( strasznie są naelektryzowanie) i zamierzam w marcu pójść do fryzjera pierwszy raz od czerwca.
Ogólnie rzecz biorąc postawiłam na brak prostownicy w moim życiu, choć powiem,że na początku bardzo, bardzo, bardzo mnie korciło,aby ją co jakiś czas przynajmniej używać - uparłam się i postawiłam na swoim :).Na YT naoglądałam się filmików na temat pielęgnacji włosów i znalazłam gdzieś,że na włosy świetnia działa herbata z pokrzywy- prostownica zamieniona na pokrzywe( codziennie przez 2 miesiące ją piłam :p). Może zrobię osobny post na temat różnych specyfików,które stosuje do włosów? ;)

18 komentarzy:

  1. To czekamy na post o rożnych specyfikach;) Ja sama zaczęłsm pic teraz drożdże,pokrzywę i skrzyp. Obsczymy co to da ;) i obserwuję Twojego bloa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. a obserwuję ;) i chętnie poczytam o tych specyfikach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. faktycznie są w dużo lepszym stanie ;) wypróbuję tą herbatę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam też naftę kosmetyczną :)

      Usuń
  4. Ależ Ci zazdroszczę loczków! Nie prostuj ich, ładniej Ci w kręconych włosach. I tłumacz sobie, że marzeniem innych (np. mnie) jest posiadanie fal czy kręconych włosów. To chyba pomoże w walce z prostownicą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak od jakiegoś czasu myślę, i wiesz,że od jakiegoś czasu przestały mi się proste podobać ?! :) Myślę,że też przeszła już na to moda ;p

      Usuń
  5. śliczne włosy :) fajnie Ci się kręcą :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ograniczyłam prostownicę do minimum bo uznałam, że moich loczków i tak nie da się do końca wyprostować ;)
    Jak smakuje ta herbata z pokrzywy? Jest strasznie niedobra czy da się przeżyć? ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie herbata jest nie dobra, ale każda herbata nie słodzona jest taka sobie :p. Można oczywiście się przyzwyczaić :)
      ja słodziłam jedną łyżeczką miodu już pod koniec wakacji, aby przy okazji jakoś wzmocnić swoją odporność :)

      Usuń
  7. Masz śliczne włosy <3

    Nowość na blogu:
    http://kaaasiaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. zrób taki post :D ja teraz rzadko używam prostownicy kiedyś bym nie mogła bez niej żyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam kręcone i nie mogę ich zapuścić ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo tak, zrób taki post, czekam z niecierpliwością : )
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne masz włosy!! Moje były duuużo, dużo dłuższe, ale niewygodne...

    OdpowiedzUsuń